wtorek, 20 stycznia 2015

Pisać ikonę to modlić się o...


(...) Pisać ikonę to modlić się o jedność Kościoła:
Ikona dzisiaj nabiera bowiem symbolicznego znaczenia. Staje się głosem wołającym o przywrócenie jedności, wyrazem tęsknoty za nią. Pisać ikony dzisiaj, to modlić się o jedność Kościoła. Obdarowywać świat ikonami, to dawać świadectwo pragnienia jedności a jednocześnie ewangelizować go w wiarygodny sposób.

Może dlatego coraz więcej chrześcijan pragnie zrozumieć ikonę i modlić się przy niej. Upowszechnienie się tej praktyki nie będzie jednak możliwe, bez tworzenia nowych ikon. Obrazów tych bowiem nie da się skopiować jakąkolwiek techniką drukarską. Muszą powstać w pracowni ikonopisarza, który podczas kilku miesięcy, jakie zajmuje tworzenie wizerunku, otoczy go swoją modlitwą i ascezą.

Cały artykuł na www.deon.pl:
http://m.deon.pl/patronaty/art,62,modlisz-sie-o-jednosc-maluj-ikony.html

sobota, 17 stycznia 2015

Spotkania z ikoną w Parafii Bożego Miłosierdzia w podkrakowskiej Skawinie

Pracownia Hermeneia zagościła w Małopolsce... Z błogosławieństwem księdza proboszcza rozpoczęliśmy zajęcia ikonopisania I stopnia w podkrakowskiej Skawinie w Parafii Bożego Miłosierdzia. 24 godziny wykładów, modlitwy i pracy malarskiej zakończy poświecenie ikon na początku lutego. Artykuł poświęcony warsztatom ukazał się w parafialnym "Głosie Bożego Miłosierdzia"

poniedziałek, 12 stycznia 2015

Ikona, która pielgrzymowała na Wschód...

Te zdjęcia opowiadają historię niezwykłej pielgrzymki, jaką odbyła pewna ikona...
Latem 2013 roku ikona św. Olgi odbyła niezwyłą drogę. Poświęcona w cerkwi prawosławnej pw. św. Olgi w Łodzi wyruszyła pieszo, w plecaku, z podwórka rodzinnego domu św. Faustyny (w Głogowcu pod Łodzią) i szła przez Warszawę, Białystok, Wilno, Smoleńsk, Moskwę - do Kijowa, gdzie znajduje się grób świętej Olgi. Intencją tej pielgrzymki było niespełnione pragnienie św. Jana Pawła II: pojednanie wschodniego i zachodniego chrześcijaństwa.
W drodze prawie codziennie ikona była wyciągana z plecaka żeby można się było przed nią modlić przy zapalonej lampce. Razem z pielgrzymami modlili sie przed nią rzymokatolicy, grekokatolicy i prawosławni, w kościołach, w cerkwiach i w domach, które prezyjmowały pielgrzymów.
Dziś ikona św. Olgi znajduje się w cerkwi Zaśnięcia Najświętszej Bogurodzicy w Baligrodzie (Bieszczady), gdzie stała się częścią dużej, wieloczęściowej ikony "Miłość i Pojednanie" (ostatnie zdjęcie w dołączonej galerii), która została napisana przez polskich i ukraińskich ikonografów jako znak przebaczenia i pojednania między Polakami i Ukraińcami. W każdą sobotę o godz. 15.00 przed ikoną w cerkwi w Baligrodzie spotykają się Polacy i Ukraińcy, rzymokatolicy i grekokatolicy - na wspólnej modlitwie koronką do Bożego Miłosierdzia o pokój i pojednanie.
Pielgrzymująca ikona znalazła się w tej kompozycji obok ikon świętych Wschodu i Zachodu: św. Mikołaja, św. Faustyny, św. Jana Pawła II, św. Serafina z Sarowa, św. Paraskewy i św. Franciszka.
Św. Olga żyła w X wieku. Była księżną na Rusi Kijowskiej.
Przed nawróceniem na chrześcijaństwo znana była z brutalności i bezwzględności w traktowaniu wrogów. Wszystko się zmieniło po chrzcie, który przyjęła z rąk prawdopodobnie greckiego mnicha.
60 lat po jej śmierci, jej wnuk, Włodzimierz Kijowski, dokonał chrztu Rusi Kijowskiej.

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Nowy adres mailowy pracowni

W ramach noworocznego porządkowania pracowni zmieniliśmy nasz adres mailowy. Nasz nowy mail: pracowniahermeneia@gmail.com
Od dziś wszyscy członkowie pracowni Hermeneia i uczestnicy warsztatów prowadzonych w ramach pracowni będą otrzymywali informacje z tego adresu.
Pozdrawiamy!

niedziela, 4 stycznia 2015

Dwa miesiące pracy i modlitwy za nami. Trzecia edycja warsztatów ikonopisania w Parafii św. Łukasza dobiegła końca.
Ikony pokazują najlepiej, że błogosławieństwo jest z nami. Ikona to spotkanie z Bogiem, spotkanie z samym sobą i spotkanie z drugim człowiekiem. Wszyscy zapamiętamy ten wyjątkowy czas. Już za tydzień, 11-go stycznia o 18.00 w Kościele św. Łukasza na warszawskim Bemowie odbędzie się msza święta z poświęceniem ikon które powstały podczas warsztatów. Bogu niech będą dzięki i do zobaczenia na spotkaniach II stopnia!

środa, 17 grudnia 2014

Ks. Krzysztof zadaje pytania dotyczące ikony...

Opinie uczestników warsztatów ikonopisania z grudnia 2013 roku w Parafii św. Łukasza w Warszawie

Kalina, lat 40
Jestem z parafii w Zeźniu. Pracuję w Warszawie jako konsultant HR. Bardzo się cieszę że trafiłam na te warsztaty ikonopisania ponieważ jest to ważny etap w mojej drodze nawracania się. Ta droga trwa od kilku lat dość intensywnie i te warsztaty są odkryciem nowej formy modlitwy. Jestem osobą aktywną, działającą, wręcz nadaktywną i to wyciszenie oraz możliwość pracy w ciszy i refleksji, a przede wszystkim modlitwy przez pisanie ikony, były dla mnie odkryciem, że ja też mogę się zatrzymać.
Podczas tej pracy mogłam odnajdować ważne treści w sobie, nauczyłam się bardziej rozpoznawać szczególne momenty kiedy są natchnienia Ducha Świętego – wtedy oczywiście praca na desce inaczej idzie. Już na pierwszych zajęciach pomyślałam sobie tak: - Panie Boże, jeśli dasz mi tę łaskę, że będę miała dobry wzrok do końca mojej drogi, to bardzo bym chciała pozostawić sobie na starsze lata pracę pisania ikon. Jestem na początku, ale będę się modlić do Boga żebym mogła pracować z ikonami dalej i mogła odnajdować w sobie obraz Pana Boga właśnie na tej drodze – nie jedynej – ale teraz niezwykle cennej i ważnej dla mnie.


Danuta, lat 65
Jestem już na emeryturze, pochodzę z Parafii św. Łukasza. Od dawna chciałam zbliżać się do Boga. Gdy usłyszałam ogłoszenie o tych warsztatach, od razu poczułam że to dla mnie. Pisanie ikony to patrzenie na Boga, przybliżanie się do Niego. Po pierwszych zajęciach przez kilka dni cały czas miałam przed oczami twarz Chrystusa Pantokratora. Nad każdą ikoną trzeba sie pochylić, potrzebna jest pokora. Po ukończeniu pierwszego stopnia zajęć ikonopisania chcę pogłębiać wiedzę o ikonach i moje umiejętności i będę prosić Boga abym mogła pisać ikony i w ten sposób oddawać chwałę Bogu.

Anetta, lat 33
Pisanie ikon okazało się być dla mnie nie tylko zajęciem artystycznym, ale także ważnym doświadczeniem duchowym. Czas przed ikoną to niesamowity moment na refleksję zarówno nad sprawami metafizycznymi, jak i nad przestrzenią osobistą. Jest to też sposób na wejście w kontakt z Osobą, której wizerunek sie tworzy, czas spotkania z tą osobą w innym wymiarze. Szczególnie sie to odczuwa podczas pisania Oblicza. Wprawdzie ikona z założenia nie przekazuje emocji, ponieważ ukazuje inny, głębszy wymiar, to jednak rysy twarzy, a szczególnie wyraz oczu, niosą pewne przesłanie. Ikona to także spotkanie z innymi ludźmi, głównie we wspólnej pracy, obecności i milczeniu, a przez to w wyjątkowy sposób. Polecam każdemu przeżycie takiego doświadczenia.

Monika, lat 35
Czas pisania ikony był dla mnie czasem medytacji, zatrzymania, kontamplacji Osoby, której wizerunek starałam się napisać – przedstawić. Gołym okiem widoczny jest efekt artystyczny, ale pisanie ikony jest czymś znacznie głębszym. W czasie modlitwy pędzlem na desce niesiemy wszystkie trudy, smutki, radości, całych siebie. Efekt końcowy odzwierciedla nasze uczucia I emocje, dzięi czemu każda ikona – choć wiernie oddaje ten sam wzorzec – jest unikatowa I niepowtarzalna. Gorąco zachęcam to tego przeżycia z pogranicza mistycyzmu.